
Słyszę jej rozpoznawalny z każdej odległości głos, głęboki, wibrujący na niskiej strunie: Kochana, już po wszystkim, nie żyję. Daj znać poniekąd zainteresowanym, kto tam jeszcze…
Renata Gorczyńska, 1943 maj — 2025 styczeń.
W przedmowie do swojej książki Portrety paryskie, pisała o tych już nieobecnych, z którymi w Paryżu rozmawiała, „że Milczący starają się nam przypomnieć, czasami nas przestrzegają, lecz najczęściej z nas kpią, a w patosie, z jakim do nich się odnosimy, nie gustuję.”
Z Paryżem, miastem, które po swojemu, bez patosu kochała, związał ją najściślej mąż, Andrzej Gorczyński. Ona po studiach na warszawskiej polonistyce pracowała w redakcji muzycznej Polskiego Radia, gdzie brylowała, dostawała nagrody, a wreszcie w 1975 roku stypendium do USA. Andrzej, architekt, który wraz ze swoim zespołem wygrał prestiżowy konkurs we Włoszech, był już od kilku lat w Nowym Jorku, przyjęty do firmy architektonicznej I. M. Pei’a. Któryś z polskich kolegów powiedział mu, że leci do Nowego Jorku genialna kobieta, a ty lubisz genialne kobiety… Pojechał po nią na lotnisko. Genialni, piękni dwudziestoletni (nie jedni z Polski, nie my odkrywamy Amerykę, Ameryka nas odkrywa!) — zostaną razem. On ją nauczył szybkiej jazdy samochodem, ona jego miłości do psów.
Podróż przez Stany Zjednoczone „do Pacyfiku” z Andrzejem Gorczyńskim
Renatę wziął do „Nowego Dziennika” Bolesław Wierzbiański, będzie tam redagowała dodatek kulturalny „Tygodnik Polski”, pisała artykuły, recenzje, robiła wywiady. „Niesamowicie pracowita i ambitna” — mówi mi teraz jej szwagierka Urszula Gorczyńska, ale ambitna z honorem. Nie pchała się, nie całowała klamek. Po pierwszym wywiadzie z Czesławem Miłoszem w Nowym Jorku, redaktor Wierzbiański był gotów na całą serię: wywiad rzekę w rodzaju rozmów Miłosza z Aleksandrem Wattem, opublikowanych w 1981 jako dwutomowy Mój wiek.
Polonez z Anią Frajlich na balu „Nowego Dziennika”.
Spotkanie autorskie w „Nowym Dzienniku”, prowadzone przez Julitę Karkowską, Nowy Jork.
Miłosz przystał na propozycję, rok 1979, Renata poleciała do Californii, gdzie na uniwersytecie Berkeley poeta prowadził zajęcie z literatury słowiańskiej. (Nigdy wcześniej nie był nauczycielem, tam nim został.) W pełni przygotowana —wkuła na pamięć wiele wierszy autora Ziemi Ulro, przeczytała wszystko z kręgu jego zainteresowań literackich i filozoficznych — nie mogła nie zaimponować sławnemu, choć jeszcze przed nagrodą Nobla, Miłoszowi. Przy czwartej rozmowie, na doskonale przez Renatę opanowany temat gnozy i manicheizmu, Miłosz zszedł z katedry. Wskazuje na to następująca wymiana zdań:
E.C. (Inicjały autorskiego pseudonimu Ewa Czarnecka w książce Podróżny świata,1982) Ale czy można się nie odsłaniać w poezji?
C.M. To jest właśnie wielkie pytanie. Nie wiem, w jakim stopniu… Zawsze miałem ogromne obawy przed odsłonięciem się. To już może moje chorobliwe cechy. Pięć lat temu nie rozmawiałbym z panią. A piętnaście lat to w ogóle nie byłoby mowy. Tak więc jest nadzieja, że jak pani poczeka to jeszcze o różnych sprawach porozmawiamy.
Powiedzmy po prostu, zakochał się.
Jakub Karpiński, R. G., Czesław Miłosz, Janusz Głowacki, Irena Lasota, Nowy Jork, 1982.
Będą kolejne rozmowy, komentarze do rozmów, pobyty Renaty w Berkeley, wspólna podróż do Włoch, po czym jej decyzja: powrót do Nowego Jorku. Rozstanie miało swoją scenę w kuluarach Wieczoru Polskiej Poezji w maju 1984 roku. W Polsce stan wojenny, w Sali YMCA, 5 West 63rd Street, grono wybitnych poetów i tłumaczy w diasporze, Czesław Miłosz, Stanisław Barańczak, Tymoteusz Karpowicz, Henryk Grynberg, Anna Frajlich, Richard Lourie, Renata Gorczyńska, składa hołd ojczystej poezji. Nie przychodzi Renata Gorczyńska, Czesław Miłosz wybiega z sali po pierwszych minutach uroczystości.
W tym samym roku Andrzej Gorczyński otrzymuje stanowisko jednego z czołowych architektów przy odnowie Luwru, budowie tam słynnej piramidy według projektu I. M. Pei’a. Renata będzie tam z nim przez kolejne sześć lat i ten długi pobyt zaowocuje jej być może najbardziej urokliwą książką Rue de Seine. Biografia paryskiej ulicy. Snują się w niej duchy dawnych mieszkańców ulicy, do której i ona trafiła. Jej słowami: „królowe, poeci, dramaturdzy, malarze, bosonoga tancerka i pisarka w męskim przebraniu”. Była jedną z nich. Praca przy konstrukcji Piramidy Luwru była (tradycyjnie!) mordercza. Popędzał termin, popędzał podwładnych architektów tyrański Pei. Andrzej wrócił do Nowego Jorku w złym stanie zdrowia, w 1991 zmarł po podwójnym udarze. Renata powie, że Andrzeja odebrała jej Piramida, na długo straci chęć jazd do Paryża mimo serdecznych stosunków z środowiskiem Kultury, przyjaźni z Jerzym Giedroyciem, Zofią Hertzową, Józefem Czapskim, z Janem Lebensteinem i Olgą Scherer.
Z matką p. Alicją Święchowską, Warszawa.
Straciła także chęć pozostania w Nowym Jorku. W Warszawie była chora, ślepnąca matka — z domu Rakoczy, z arystokratycznej węgierskiej rodziny, o czym Renata lubiła opowiadać. Wróciła do matki. I do pracy w Radiu. Znów wspaniałe audycje-spotkania, plejada wybitnych twórców, miejscowych (Różewicz) i odwiedzających Polskę (Herling-Grudziński), a wreszcie jej genialny pomysł: radiowy maraton czytania, przez wiele głosów, Pana Tadeusza w dwusetną rocznicę urodzin Mickiewicza. W 2000 roku otrzymała nagrodę Polskiego Radia, Złoty Mikrofon, za „kreatywność, odwagę oraz tworzenie nowych form radiowych”. Po czym — zabierając ze sobą już na krótko matkę, przeprowadziła się z Warszawy do Gdyni.

Będzie pisała, redagowała, tłumaczyła polskich poetów (Zagajewskiego) na angielski, amerykańskich poetów (Robert Haas, jej przyjaciel) i pisarzy (Toni Morrison) na polski. Będą liczne podróże, książki z tych podróży (Szkice portugalskie), będą w gdyńskim mieszkaniu kolejne ukochane psy (jeden wabił się Miloś Kundela) z legowiskiem pod wielkim obrazem Lebensteina, dar dla niej od malarza, będą nowe intensywne i w większości trwałe, jeśli śmierć nie zabierze, przyjaźnie. Byle nie nudziarze, mówiła, tacy, co wino zamieniają w wodę. Z jedną z przyjaciółek w 2022 roku pojechała do Węgier (gdzie przodkowie matki!) i w Budapeszcie upadła: trudne złamanie uda. Doszły komplikacje z innymi nękającymi ją od dawna schorzeniami, operacje, pomiędzy którymi nadal pracowała, między innymi szykując dla wydawców swoje archiwum, listy Miłosza.
Z teczki „Renata” wyjmuję przetłumaczony przez nią „Moment” Adama Zagajewskiego:
Clear moments are so short.
There is so much more darkness.
More
ocean than terra firma. More
shadow than form.
Ostatnia wizyta w Paryżu: spotkanie i wywiad u pallotynów, 2023. Zdjęcia Anna Pujdak.
Renata Gorczyńska (5.V.1943 - 22.I.2025) – polska dziennikarka, pisarka, tłumaczka. Podróżnik. Człowiek wytrwały w pracy i przyjaźni. Autorka m.in. Podróżny świata: rozmowy z Czesławem Miłoszem (pod pseudonimem Ewa Czarnecka, Nowy Jork 1983); wspomnień i szkiców literackich: Rue de Seine. Biografia paryskiej ulicy (2001; Austeria 2014), Jestem z Wilna i inne adresy (Wydawnictwo Krakowskie 2003), Szkice portugalskie (Fundacja Zeszyty Literackie, 2014), Małe miłosziana (Fundacja Zeszyty Literackie, 2017); oraz tłumaczeń poezji Adama Zagajewskiego na angielski Tremor (London 1987) i Canvas (Farrar Straus and Giroux 1991) oraz na polski powieści Toni Morrison Umiłowana (Świat Książki 1999), Siri Hustvedt Co kochałem (Noir sur Blanc 2006).

Joanna Rostropowicz-Clark – warszawianka z urodzenia i za czasów studenckich (polonistyka i socjologia na UW), od czterech dekad mieszkanka Princeton, NJ. „Mieszkam prawie na wsi” – lubi mówić. Ma dwóch synów, trzy wnuczki. Jest autorką czterech powieści i dwóch zbiorów „klasycznych” opowiadań. Obecnie eksperymentuje na pograniczu między autobiografią a fikcją.
Comments